Włosopedia

Stygmatyzacji łysych i łysiejących kobiet mówimy NIE!

25.11.2017
Stygmatyzacji łysych i łysiejących kobiet mówimy NIE!

Co myślimy, widząc łysą kobietę? Nowotwór lub schyłek życia, bo przecież włosy wypadają ze starości. Ogolona na zero kobieta to buntowniczka o silnej osobowości, która w niczym jednak nie przypomina długowłosych księżniczek z bajek W. Disneya. Prędzej skojarzymy ją z zaburzoną psychicznie bohaterką thrillera, niż z Roszpunką. Czy nasze postrzeganie nie odbywa się przypadkiem ze szkodą dla łysych/łysiejących kobiet?

 

Ogolona głowa – konieczność czy wybór?

Długie włosy to symbol kobiecości. Możliwość ułożenia fantazyjnej fryzury i słoneczne refleksy na całej ich objętości są powodem do dumy. Czy wyłącznie włosy stanowią o atrakcyjności kobiety? O ile przyzwyczailiśmy się do widoku łysych mężczyzn, o tyle ogolone na „zero” panie wywołują w nas skrajne emocje. Zapominamy o tym, że niekiedy golenie głowy może być podyktowane chorobą lub określonym stylem życia. Łysienie androgenowe czy telogenowe to najpowszechniejsze typy łysienia wśród kobiet i mężczyzn. To dostateczny powód, aby zgolić włosy, których i tak jest coraz mniej. Pozbawione włosów obszary na skórze głowy są przyczyną kompleksów, zażenowania i wstydu. Łysiejące panie starają się ukryć przerzedzające się obszary za pomocą chusty zakładanej na głowę, zagęszczania włosów lub goląc głowę na zero. Niektóre kobiety są łyse z wyboru. Trudno jednak jest nam przyjąć do wiadomości, że same mogły zdecydować się na taki krok.

 

Stygmatyzacja łysych i łysiejących kobiet

W latach 40. we Francji kobietom, które wiązały się z wrogiem, publicznie golono głowy na znak hańby. Ta symboliczna utrata kobiecości zapisała się w ludzkiej świadomości jako kara niezwykle okrutna; stąd też widząc łysą kobietę, często darzymy ją albo współczuciem, albo pogardą. Współcześnie kobieta bez włosów jest utożsamiana z chorobą, cierpieniem i starością. Kreowany przez media (w szczególności telewizję) wizerunek łysej kobiety pozostawia wiele do życzenia. To, że łysy mężczyzna jest postrzegany jako atrakcyjny wynika z obrazu łysego-macho, który tak często pojawia się na ekranach kin. Nasze postrzeganie łysych osób uwarunkowały biologia i kultura. Łysy mężczyzna to standard, łysa kobieta jest źródłem domysłów. Czy oznacza to, że golenie głowy przez kobiety nie jest w pełni akceptowane przez społeczeństwo? Czy rzeczywiście potrzebujemy społecznego przyzwolenia na zgolenie włosów?

 

Łyse jest piękne!

Golenie głowy stało się dość popularne wśród gwiazd show biznesu. Fotografie Natalie Portman czy Amber Rose, na których aktorki prezentują ogoloną głowę, przyciągają wzrok i wzbudzają… zachwyt! Oryginalny wygląd, wyrazistość i próba wyzwolenia się zza krat współczesnych kanonów piękna to efekt ogolonej głowy. Zalet takiego rozwiązania jest wiele: nie musimy stale martwić się postępującą siwizną, skomplikowaną pielęgnacją włosów i fryzurą, a i bez tego wszystkie oczy będą zwrócone na nas. Już w starożytnym Egipcie kobiety, które początkowo nosiły tzw. fryzury na Kleopatrę z upływem czasu zaczęły golić głowę i zakładać peruki. Było to nie tylko bardziej higieniczne, ale też wygodne i mało czasochłonne. Poza tym kobieca głowa ogolona na zero była wówczas uznawana za symbol elegancji, szlachetności i kobiecości. Tak powinna czuć się każda z Nas. Możliwe, że za jakiś czas to właśnie ogolone głowy będą cieszyły się największym uznaniem.