Włosopedia

Łysienie i jego wpływ na psychikę

11.11.2017
Łysienie i jego wpływ na psychikę

Łysienie to dolegliwość pojawiająca się zarówno u mężczyzn, jak i u kobiet. Postępująca utrata włosów powoduje obniżenie samopoczucia, utratę pewności siebie, a w skrajnych przypadkach prowadzi do depresji. Z tego też powodu niektórzy lekarze klasyfikują łysienie jako chorobę psychodermatologiczną. Utrata włosów sprzyja pojawieniu się kompleksów i utrudnia samoakceptację. Gdy wybrane metody leczenia nie przynoszą efektów, pojawia się zwątpienie i uczucie braku kontroli. 

 

Łysienie to problem natury fizycznej i psychicznej

Przerzedzające się włosy i pierwsze oznaki łysienia to przykra niespodzianka, zwłaszcza gdy pojawia się ono już w wieku nastoletnim. Utrata włosów jest kojarzona ze starością lub z chorobą. Nic dziwnego, że osoby w tak młodym wieku odczuwają ją jako osobistą tragedię. Choć na ogół bagatelizujemy negatywne emocje, jakie towarzyszą mężczyznom niemogącym pogodzić się z utratą włosów, warto uświadomić sobie, że długotrwałe obniżenie nastroju może mieć fatalne skutki. Wskutek wzmożonego wypadania włosów pojawiają się kompleksy, czemu towarzyszy wycofanie się z życia towarzyskiego.

Łysienie jest postrzegane przez część mężczyzn jako utrata ważnego pierwiastka męskości. Przyzwyczajeni do reklam szamponów, gdzie pokazywana jest piękna i bujna fryzura czują niekiedy zażenowanie i wstyd. Na szczęście media kreują również pozytywny wizerunek łysego mężczyzny. Włosy stanowią bowiem pewną formę ochrony, przy czym nie chodzi tu wyłącznie o termoochronę skóry głowy. Włosy dodają nam odwagi, sprawiają, że nie czujemy się „nadzy”. Gdy ich zabraknie – przestajemy czuć się pewnie i zaczynamy zastanawiać się, jak postrzega nas otoczenie. O ile mężczyźni mogą pozwolić sobie na stylowe ogolenie głowy „na zero”, o tyle kobiety starają się za wszelką cenę ukryć łyse obszary na skórze głowy. Po pierwsze dlatego, że trudno jest im się pogodzić z utratą atrybutu kobiecości, a po drugie - z powodu społecznej stygmatyzacji łysiejących i łysych kobiet. Utrata włosów wpływa i na wygląd, i na stan psychiczny. Jednym z czynników powodujących łysienie jest depresja.

 

Czy utrata włosów może mieć podłoże psychologiczne?

Stres bardzo negatywnie wpływa na nasze zdrowie i samopoczucie. W sytuacji stresowej dochodzi do gwałtownego wzrostu ilości produkowanej adrenaliny i kortyzolu, wstrzymane zostają procesy budowy naskórka. Towarzyszy temu wzrost poziomu androgenów, których nadmiar osłabia kondycję włosów, a także zaburza prawidłowe funkcjonowanie cebulek włosów. W wyniku traumatycznego przeżycia lub przeżywania silnych emocji może dojść do niemal całkowitego osiwienia lub wyłysienia. Przyczyną rzednących włosów mogą być zaburzenia depresyjne i na odwrót. Nagła utrata włosów może przyczynić się do rozwoju tej choroby. Osoby, u których szczególnie widoczna jest utrata włosów, mają zdecydowanie większe opory przed nawiązywaniem nowych znajomości czy znalezieniem pracy, trudniej jest im uzyskać społeczną akceptację. Łysiejący mężczyźni i łysiejące kobiety czują się starzej i jest to niejako związane z mitem, który uzależnia łysienie od wieku.

 

To żaden wstyd dbać o siebie

Łysina u mężczyzn jest społecznie akceptowana. Wynika to m.in. z kreowanego przez media wizerunku. Łysiejące kobiety natomiast mają przed sobą dużo trudniejsze zadanie. Całkowite ogolenie głowy spotkałoby się z dezaprobatą społeczeństwa, pojawiłyby się pytania, domysły. Żeby tego uniknąć, panie często decydują się na zabieg zagęszczający włosy, doczepiają pasemka lub korzystają z zabiegów medycyny estetycznej, m.in. z mezoterapii. Ostrzyknięcie skóry głowy koktajlem witaminowym pobudza włosy do wzrostu, wzmacnia je i stabilizuje. Kobiety coraz częściej składają wizytę w gabinecie dermatologa, trychologa lub lekarza medycyny estetycznej. Pacjentki dzielnie walczą z lękiem i ze skrępowaniem, bo wiedzą, że zasługują na komfort i normalne życie. W trakcie leczenia wiele pań nawet nie stara się ukryć śladów po igłach, za pomocą których pod skórę głowy zaaplikowane zostały lecznicze preparaty. Poddanie się leczeniu stanowi dla wielu powód do dumy. To inwestycja w swoje zdrowie i lepsze samopoczucie.

Stajemy się coraz bardziej świadomi przyczyn, skutków i sposobów leczenia. Walcząc z łysieniem, warto mieć wsparcie bliskich osób i rodziny. Podczas kuracji, która na ogół trwa dłuższy czas, a oznaki łysienia są bardzo widoczne, pomocne może się okazać wsparcie psychologa lub psychiatry. Współpraca dermatologa z psychiatrą lub psychologiem to jednak wciąż rzadko spotykane zjawisko w naszym kraju. Szukajmy rozwiązań, nie wstydźmy się obalać stereotypy, gdyż może właśnie dzięki temu stygmatyzacja kobiet i mężczyzn stanie się już tylko wspomnieniem.